Mamy tendencję do myślenia, że autentyczność w relacjach oznacza całkowitą otwartość i dzielenie się każdą myślą. Doświadczenie często pokazuje jednak coś innego prawdziwa dojrzałość emocjonalna nie polega wyłącznie na tym, co mówimy, ale także na tym, co decydujemy się zachować dla siebie. Czasami właśnie powściągliwość jest oznaką mądrości i dojrzałości.
Szczerość nie oznacza mówienia wszystkiego
Wiele osób utożsamia uczciwość z absolutną przejrzystością. Wyrażanie każdej myśli czy emocji w chwili, gdy się pojawia, może jednak prowadzić do niepotrzebnych nieporozumień, konfliktów lub późniejszych wyrzutów sumienia.
Mądrość nie polega na kłamstwie ani ukrywaniu ważnych faktów, lecz na umiejętności zadania sobie przed zabraniem głosu kilku prostych pytań: Czy to jest pożyteczne? Czy naprawdę jest to konieczne? Czy pomoże to poprawić sytuację lub relację?
W wielu przypadkach dobrze dobrane milczenie może zapobiec niepotrzebnym sporom i ochronić relacje, na których nam zależy.
Chronienie swojej prywatności oznacza chronienie samego siebie
Wraz z nabywaniem doświadczenia wiele osób uświadamia sobie, że otoczenie nie musi znać wszystkich szczegółów ich życia, obaw, planów, sytuacji finansowej ani osobistych problemów.
Zachowanie własnej przestrzeni prywatnej nie jest oznaką braku zaufania, lecz zdrowego szacunku do samego siebie. Każdy potrzebuje miejsca, które należy wyłącznie do niego.
Ludzie, którzy sprawiają wrażenie spokojnych i zrównoważonych, często nie są tymi, którzy przy pierwszej okazji opowiadają o sobie wszystko, lecz tymi, którzy dobrze wiedzą, komu mogą zaufać i kiedy warto się otworzyć.