Większość ludzi od czasu do czasu oddaje się marzeniom na jawie. Wyobrażają sobie przyszłość, wracają do wspomnień lub tworzą własne historie. Takie chwile są zazwyczaj nieszkodliwe i mogą wspierać kreatywność, pomagać w radzeniu sobie z emocjami oraz odpędzać nudę. Czasami jednak fantazjowanie staje się tak pochłaniające, że zaczyna zakłócać codzienne życie. Zjawisko to określa się jako maladaptacyjne marzenia na jawie (maladaptive daydreaming).
Termin ten wprowadził izraelski psycholog Eli Somer. Odnosi się on do skrajnej formy marzeń na jawie, w której człowiek tworzy złożone i rozbudowane światy fantazji, zajmujące dużą część jego dnia. Może wyobrażać sobie alternatywne rzeczywistości, postacie i historie, które rozwijają się przez całe lata.
W przeciwieństwie do zwykłego marzenia na jawie, takie fantazje stają się kompulsywne. Człowiek odczuwa silną potrzebę ciągłego powracania do swojego wyimaginowanego świata, nawet jeśli cierpią na tym jego codzienne obowiązki.
Eksperci szacują, że ludzie spędzają około 30–50% czasu, kiedy nie śpią, na myślach niezwiązanych z wykonywaną w danej chwili czynnością. Jest to całkowicie normalne. Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek traci kontrolę nad swoim fantazjowaniem, a świat wyobraźni zaczyna zastępować rzeczywistość.
Osoby doświadczające maladaptacyjnych marzeń na jawie często opisują swoje przeżycia jako niezwykle żywy wewnętrzny film, w którym same odgrywają główną rolę. Doświadczają silnych emocji, mogą śmiać się, płakać lub fizycznie reagować na wyimaginowane wydarzenia. Mimo że wiedzą, iż jest to jedynie fantazja, jej atrakcyjność może być wyjątkowo silna.
Jeden epizod może trwać kilka minut, ale również kilka godzin. W poważnych przypadkach ludzie mogą spędzać w świecie swoich wyobrażeń nawet 12 godzin dziennie.
Najczęstsze objawy maladaptacyjnego marzenia na jawie
- tworzenie złożonych i długotrwałych historii,
- silna więź emocjonalna z wyimaginowanymi postaciami,
- trudności z przerwaniem fantazjowania,
- zaniedbywanie codziennych obowiązków,
- skłonność do izolacji społecznej,
- poczucie winy lub frustracji po zakończeniu fantazjowania.
Wiele osób korzysta z muzyki, aby łatwiej wprowadzić się w ten stan. Częste są również powtarzalne ruchy, takie jak chodzenie tam i z powrotem lub kołysanie ciałem.
Przypuszcza się, że maladaptacyjne marzenia na jawie mogą służyć jako sposób kompensowania niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych. W świecie fantazji człowiek może być podziwiany, kochany lub odnosić sukcesy, nawet jeśli w rzeczywistości zmaga się z samotnością, odrzuceniem lub niską samooceną. Początkowo może to być forma ucieczki od trudnego okresu, jednak z czasem mechanizm ten może przerodzić się w nawyk, nad którym trudno zapanować.