Nie każda zagadka dotyczy przedmiotu
Są takie łamigłówki, które na pierwszy rzut oka wydają się banalne. Patrzysz na obrazek, widzisz ludzi, kilka szczegółów i myślisz, że chodzi o jakiś brakujący element tła. Może nie ma uchwytu w autobusie, może brakuje okna, a może ktoś zapomniał domalować siedzenie. Tymczasem najlepsze zagadki działają inaczej. Nie sprawdzają tylko wzroku, ale też to, jak patrzymy na świat i ludzi wokół siebie.
Właśnie dlatego ta zagadka tak mocno poruszyła internet. Na zdjęciu widać sześć osób jadących autobusem. Trzy kobiety stoją, w tym starsza pani i kobieta w ciąży. W tym samym czasie trzech mężczyzn siedzi i wygląda na to, że zupełnie nie interesuje ich to, co dzieje się obok. Pytanie brzmi: czego brakuje na tym obrazku? I odpowiedź wcale nie dotyczy żadnego fizycznego przedmiotu.
W tej scenie najbardziej brakuje zwykłej ludzkiej uważności
Wiele osób od razu odpowiada, że na zdjęciu brakuje manier, szacunku albo zwykłej kultury osobistej. I trudno się z tym nie zgodzić. Czasem nie trzeba wielkich gestów ani bohaterskich czynów. Wystarczy jeden prosty ruch, wstać i ustąpić miejsca komuś, komu po prostu jest trudniej stać.
To właśnie takie drobne zachowania pokazują, kim jesteśmy na co dzień. Nie wtedy, gdy patrzą na nas wszyscy, tylko wtedy, gdy możemy zrobić coś dobrego całkiem zwyczajnie i bez fanfar. W autobusie, sklepie, przy przejściu dla pieszych. Mam wrażenie, że dziś coraz częściej ludzie są tak skupieni na sobie, telefonie i własnym świecie, że przestają zauważać innych. A przecież czasem wystarczy rozejrzeć się dookoła.
Ta zagadka mówi więcej o społeczeństwie niż o samym obrazku
To nie jest tylko zabawa dla oka. To raczej mały test na empatię. Gdy patrzymy na takie zdjęcie, od razu uruchamia się coś więcej niż spostrzegawczość. Zaczynamy oceniać zachowanie ludzi, zastanawiamy się, co sami zrobilibyśmy w takiej sytuacji i czy jeszcze pamiętamy podstawowe zasady współżycia z innymi.
Wielu z nas wychowano w prosty sposób. Ustąp starszej osobie. Pomóż kobiecie w ciąży. Zwróć uwagę, czy ktoś nie potrzebuje wsparcia. To były rzeczy tak oczywiste, że nikt nawet nie robił z tego wielkiej filozofii. Dziś coraz częściej słyszy się, że każdy odpowiada tylko za siebie. Problem w tym, że jeśli wszyscy zaczną tak myśleć, codzienność zrobi się zwyczajnie chłodna i nieprzyjemna.