Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się oczywista
Takie zagadki mają w sobie coś dziwnie wciągającego. Niby patrzysz tylko na kilka szklanek z wodą, a po chwili zaczynasz analizować obrazek jak detektyw na miejscu zdarzenia. Widzisz cztery naczynia, podobny poziom wody i różne przedmioty w środku. Pytanie brzmi prosto: w której szklance jest najwięcej wody?
I tu właśnie zaczyna się zabawa. Bo wielu ludzi odpowiada automatycznie. Patrzą na poziom wody, wybierają tę szklankę, która „wydaje się” najbardziej pełna, i dopiero po chwili orientują się, że w tej zagadce chodzi o coś zupełnie innego.
Najważniejszy jest przedmiot w środku
Każdy przedmiot zanurzony w wodzie zajmuje miejsce. Im większy jest przedmiot, tym mniej realnej wody mieści się w szklance, nawet jeśli poziom na zewnątrz wygląda podobnie. To prosty mechanizm, ale właśnie dlatego tak łatwo dać się złapać.
Jeśli w jednej szklance znajduje się duża piłka, a w drugiej mały spinacz, to ta pierwsza może wyglądać efektownie, ale wcale nie musi zawierać więcej wody. Duży przedmiot wypiera więcej płynu. Mały przedmiot zostawia więcej przestrzeni na wodę.
Właśnie dlatego poprawna odpowiedź zwykle prowadzi do szklanki z najmniejszym przedmiotem. W tym przypadku najwięcej wody będzie tam, gdzie znajduje się spinacz, bo zajmuje on najmniej miejsca.
