Dzielisz się dobrą wiadomością, a zamiast szczerego „gratuluję” słyszysz: „Ja też” albo „To przecież nic trudnego”. Ta osoba sprowadza wszystko do siebie, umniejsza Twoim sukcesom, porównuje Was ze sobą… jakby Twoje osiągnięcia były dla niej nie do zniesienia.
4) Życzliwość na pokaz.
W obecności innych zachowuje się uroczo, ale znika, gdy naprawdę potrzebujesz pomocy. A kiedy wszystko układa się u Ciebie dobrze, jej entuzjazm brzmi fałszywie: uprzejmy uśmiech, letnie gratulacje, szybka zmiana tematu. Szczerości natomiast próżno szukać.
5) Kontrola przebrana za rady.
„Mówię to dla Twojego dobra” staje się pretekstem do krytykowania Twoich wyborów, wzbudzania wątpliwości i uzależniania Cię od jej opinii. Prawdziwa pomoc daje Ci większą swobodę. Kontrola natomiast Cię ogranicza.
6) Komentarze za Twoimi plecami.
Dowiadujesz się, często przypadkiem, że ta osoba wypowiada się na Twój temat tu i ówdzie. Plotki rozwijają się najlepiej w atmosferze niedopowiedzeń: ktoś coś sugeruje, przekręca fakty, „bardzo się martwi”… ale zawsze w obecności innych, nigdy prosto w twarz.
7) Chłód, gdy Ty rozkwitasz.
Twoje sukcesy, plany, małe zwycięstwa zamiast Cię wspierać, ta osoba się oddala, staje się oschła albo nieobecna. Zdrowe relacje nigdy nie każą Ci płacić za własną radość.
8) Język ciała, który przeczy słowom.
Słyszysz komplementy… ale wzrok ucieka, uśmiech jest wymuszony, a ton głosu brzmi mechanicznie. Można kontrolować swoje słowa, ale znacznie trudniej kontrolować ciało. Jeśli w jej obecności Twoje ciało się napina, słuchanie własnej intuicji jest niezwykle ważne.
Jak reagować, żeby się nie wyczerpać?
Zacznij od jasnego nazwania problemu: „Nie spodobała mi się ta uwaga” albo „Wolałbym/Wolałabym, żebyśmy unikali porównań”. Następnie obserwuj reakcję. Osoba mająca dobre intencje dostosuje swoje zachowanie. Osoba toksyczna poczuje się urażona, odwróci role albo będzie zachowywać się tak samo dalej.
Jeśli czujesz, że wszystko, co mówisz, staje się pretekstem do krytyki, ogranicz ilość informacji, którymi się dzielisz. Najważniejsze sprawy zachowaj dla swojego „kręgu zaufania” ludzi, którzy naprawdę dobrze Ci życzą.
A jeśli poczucie dyskomfortu nie znika, pozwól sobie na zachowanie dystansu, bez niepotrzebnych konfliktów: mniej wiadomości, mniej spotkań sam na sam, więcej neutralności.
Pamiętaj o jednej prostej zasadzie: nie musisz zasługiwać na szacunek szacunek powinien być podstawą każdej relacji.
Zasługujesz na relacje, które dają Ci spokój, a nie na takie, w których ciągle musisz chodzić na palcach.