
Tina Cooper, pracownica socjalna, śpi w oddzielnej sypialni niż jej partner z powodu ich odmiennych nawyków związanych ze snem . „Jestem nocnym markiem, on rannym ptaszkiem. Potrzebuję kojących dźwięków, żeby zasnąć, podczas gdy on lubi ciszę. On lubi twardy materac, a ja wolę miękkie materace z dużą ilością poduszek. A ponieważ nie lubię porannego światła, mój chłopak dał mi główną sypialnię, do której dociera go mniej, a on śpi w drugiej sypialni, skąpanej w słońcu, które tak uwielbia”.

To, jak spędzasz noc w sypialni, którą dzielisz z partnerem, może również, jak funkcjonujecie w ciągu dnia, na satysfakcję z małżeństwa oraz na zdrowie psychiczne i fizyczne. A gdy dwie osoby o różnych preferencjach i harmonogramach dnia spotykają się, zmiana ich trybu życia, aby dostosować się do potrzeb partnera, może w dłuższej perspektywie zaszkodzić relacji.
Spanie w oddzielnych pokojach oznacza, że oboje będziecie mieli własną przestrzeń do relaksu po długim dniu. W ten sposób oboje możecie zadbać o swoje potrzeby, nie chodząc na palcach i nie martwiąc się, że partner się obudzi, bo chcecie obejrzeć najnowszy odcinek ulubionego serialu przed snem.
Nawet jeśli nie pamiętasz momentu, w którym się obudziłeś, niespokojny sen może negatywnie wpłynąć na Twój ogólny stan zdrowia.

W nocy nasz mózg przechodzi przez kolejne fazy snu: sen płytki, sen głęboki i fazę REM (szybki ruch gałek ocznych). Ale kiedy przerywasz ten cykl, budząc się w nocy, Twój mózg spędza więcej czasu w fazie snu płytkiego i traci fazę REM. A bez wystarczającej ilości snu REM Twoje samopoczucie emocjonalne i sprawność poznawcza cierpią.
Przerwany sen może mieć również krótko- i długoterminowe konsekwencje zdrowotne, takie jak wysokie ciśnienie krwi , problemy z wagą, problemy ze zdrowiem psychicznym, obniżenie jakości życia i wiele innych zaburzeń.
Użytkownicy Reddita podzielili się powodami, dla których oni i ich partnerzy zdecydowali się spać osobno.

- Bo dobry sen jest bardziej romantyczny niż wspólne łóżko. Chrapię i dużo się przewracam z boku na bok. On wydziela intensywne ciepło podczas snu, a ja nie znoszę tego gorąca. Ja czytam, a on nie znosi światła. Mamy do pewnego stopnia różne harmonogramy. Plus milion innych powodów. W ten sposób dogadujemy się o wiele lepiej.
- Mój partner i ja mamy zupełnie oddzielne sypialnie. Czasami śpimy w swoich pokojach. Ale oboje śpimy o wiele lepiej, gdy śpimy osobno. On jest nocnym markiem, a ja rannym ptaszkiem. On chce mieć na sobie tylko jedno prześcieradło, ja chcę 10 warstw koców. Poza tym, posiadanie oddzielnego pokoju pozwala mi urządzić go tak, jak chcę, mieć własną przestrzeń i utrzymywać go w czystości, na jaką mam ochotę. Ludzie dziwnie się na nas patrzą, kiedy wspominam o tej oddzielnej sypialni, ale to dla nas przełom.
- Różne cykle snu z powodu różnych harmonogramów pracy. Nadal jesteśmy szaleńczo zakochani i oboje to zaakceptowaliśmy, bo to najlepsze dla nas obojga.
- Na początku naszego związku 90% naszych kłótni miało miejsce w sypialni. Lubię spać w chłodnym pokoju z włączonym wentylatorem i białym szumem. Lubię też zasypiać przy włączonym telewizorze. Ona lubi spać w ciepłej, cichej jaskini, w całkowitej ciszy i ciemności. Zaczęliśmy spać w oddzielnych pokojach i nagle 90% naszych kłótni ustało. Poza tym, ponieważ faktycznie spaliśmy, pozostałe kłótnie przerodziły się w zażarte dyskusje.
Jakie są Wasze nawyki związane ze snem z partnerem? I czy uważacie, że spanie w oddzielnych łóżkach może pomóc w rozwoju związku? Podzielcie się z nami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami w komentarzach!