Lisa spodziewała się dziecka ze swoim partnerem, który również miał zespół Downa. Ciąża była uznawana za ciążę podwyższonego ryzyka z medycznego punktu widzenia, ale Lisa przeżywała ją w niezwykle naturalny sposób. Uczęszczała na zajęcia przygotowujące do porodu, miała typowe poranne mdłości i mimo zmęczenia nadal pracowała pięć dni w tygodniu. Zupełnie jak wiele innych przyszłych mam.
Jednak wokół niej nie brakowało komentarzy. Niektórzy uważali jej decyzję za nieodpowiedzialną. Przyjaciółki stopniowo znikały z jej życia, ponieważ ich rodzice obawiali się, że Lisa będzie miała na nie zły wpływ. Nawet spojrzenia zupełnie obcych ludzi potrafiły być trudne do zniesienia. Na szczęście jej rodzina, a przede wszystkim Patti, stanęła wokół niej jak solidny mur ochronny i nigdy jej nie zawiodła.
Nic duma całej rodziny
Jej syn Nic urodził się cztery tygodnie przed terminem. Podobnie jak jego rodzice, również ma zespół Downa. Jego ojciec był obecny przy narodzinach syna, niestety zmarł, gdy Nic miał zaledwie pięć lat. To Lisa i Patti wychowywały więc chłopca, który z czasem dorósł.
Dziś Nic ma 24 lata. Ukończył szkołę wyższą i z ogromną czułością mówi o swojej mamie: „Moja mama Lisa jest najcenniejszą osobą w moim życiu. Dała mi życie, dała mi swoją miłość i zawsze jest wspaniała”.
W 2016 roku Patti opublikowała na Facebooku wspólne, pełne czułości zdjęcie Lisy i Nica, opatrując je słowami: „Z ich zespołu Downa płynie także wiele dobra. Po tych wszystkich latach pokonali przeszkody i dzielą się ogromną miłością”.
Ta niezwykła rodzina przypomina nam w piękny i pełen ciepła sposób, że miłość nie zna żadnych granic.